Frezarki dentystyczne zapewniają lepszą obsługę klienta.

Gram Dental Clinic   |   DK

Gram Dental Clinic zmodernizowała firmę poprzez zakup wodnej frezarki dentystycznej. Właściciel kliniki zawsze stara się być na bieżąco z nowinkami technologicznymi, testując wiele różnych innowacyjnych technologii. Większość z nich niestety trafiła na strych, ale frezarka na mokro okazała się trafionym wyborem, który wpłynął na codzienną pracę kliniki.

Jest to fascynująca kombinacja ręcznej pracy z wykorzystaniem najnowszych technologii i wiedzy. 
To właśnie te elementy są najczęściej podkreślane, gdy zapytamy dentystów, dlaczego wybrali karierę w stomatologii. Dokładnie te same doświadczenia charakteryzują właściciela kliniki Gram Dental Clinic.

Peter Boch zatrudnia 12 pracowników w klinice położonej w południowej części Danii pomiędzy Ribe a Vojens. Klinika zapewnia swoim pacjentom kompleksowe leczenie zatrudniając lekarzy specjalistów. Klinika ta zapewnia opiekę dentystyczną 900 młodym ludziom z gminy Haderslev.

W opinii Petera Bocha klinika ma doskonałą lokalizację biorąc pod uwagę, że konkurencja znajduje się w dużej odległości od ich siedziby, niestety mają też równie daleko do najbliższego laboratorium dentystycznego, co nie jest już takie dobre, gdy muszą przygotować uzupełnienia protetyczne.

 

Ciekawość jest siłą napędowej kliniki

Przez lata Peter Boch kupił wiele nowych urządzeń do swojej kliniki. Zarówno sprzęt niezbędny do codziennej pracy jak i technologiczne nowości. „Dla mojej pracy jako dentysty ważny jest fakt, że jestem zawsze ciekawy i staram się próbować nowych rzeczy. Dzięki temu stomatologia nigdy mnie nie nudzi, a ja wciąż się rozwijam jako dentysta”- mówi.

Naturalnie Petr Boch kupił przez lata sporo śmieci, a wiele z nich trafiło na strych albo były używane tylko sporadycznie, niemniej jednak wciąż jest ciekaw nowych technologii i chętnie testuje nowe sprzęty.

„Miałem oko na niektóre z wcześniejszych wersji Cereca. Ale wówczas naprawdę trzeba było być komputerowym maniakiem, żeby go uruchomić. Co więcej, materiały używane we wczesnych modelach nie były szczególnie dobre”, mówi Peter Boch. Nie miał jednak nigdy wątpliwości, że ta technologia pewnego dnia okaże się ważna dla kliniki.

 

Mniej zmarnowanego czasu

Trzy lata temu Peter Boch zaczął zastanawiać się nad zakupem skanera Trios. Jednym z głównych czynników tej decyzji było zastosowanie otwartego systemu, który można połączyć z dowolną frezarką dentystyczną zgodną z konkretnymi wymaganiami. Początkowo Peter Boch świadczył tylko usługi skanowania jednak szybko zauważył możliwość poprawy leczenia dzięki możliwościom frezarki dentystycznej.

„Mieszkamy w małym miasteczku daleko od najbliższego laboratorium dentystycznego, aby nasze wyciski dotarły następnego dnia musimy je dostarczyć na pocztę do godziny 10. Czasem któryś z naszych pracowników osobiście musiał zawozić pilne prace.”, mówi Peter Boch. Zamiast martwić się trudnościami transportu Petr wybrał rozwiązanie oparte na skanerze połączonym z maszyną frezującą na mokro firmy Roland DG. 

Rozwiązanie to przypadło mu bardzo do gustu, ponieważ frezarka pracuje w otwartym systemie co pozwala na łatwą integrację z rozwiązaniami innych producentów. Ponadto po wstępnym okresie nauki system okazał się być niesłychanie prosty w użyciu.

 

Uproszczone leczenie

Klinika kupiła frezarkę dwa lata temu i korzysta z niej raz na tydzień. „Przez pierwsze sześć miesięcy nie korzystaliśmy z niej zbyt często. Wynikało to z początkowej krzywej uczenia się, dodatkowo musisz też przyzwyczaić się mentalnie do posiadania nowej technologii i zacząć proponować ją pacjentom” - mówi Peter Boch.

Obecnie największym problemem klinik jest to, że studenci nie mają już możliwości ręcznego wykonywania prac i rozwijania tej umiejętności. Wszystko jest skanowane i wysyłane do frezarki lub laboratorium dentystycznego. „Sam system jest łatwy w obsłudze a frezarki także nie przysparzają kłopotów. Jedynym wymogiem jest to, że jako dentysta musisz posiadać umiejętność analizy obrazu wyświetlanego na ekranie” - mówi Peter Boch.

To pacjenci odczuwają największą różnicę po wprowadzeniu nowej technologii w klinice. Wcześniej, gdy pacjent otrzymał tymczasową koronę kilkakrotnie powracał w celu wykonania ostatecznej korony lub mostu. Teraz może przyjść rano na skan, zaczekać w poczekalni czytając lub pracując a gotową koronę będzie miał założoną już po południu tego samego dnia.

 

KILKA INFORMACJI 

  • Gram Dental Clinic jest własnością Petera Bocha.
  • Rozpoczął praktykę stomatologiczną w 1988 r. a od 1989 r. związany jest z kliniką.
  • Peter Boch przejął kierownictwo jako jedyny właściciel w 2004 roku.
  • Klinika zatrudnia 12 pracowników, pięciu z nich to dentyści.
  • Kilka miesięcy to okres oczekiwania na przyjęcie nowego pacjenta w klinice.

 

 Jon Holm-Pedersen